Zajrzyj także tutaj

Brąz i czerń, czyli jesień nadchodzi - trendy z lat 50tych

Brąz i czerń, czyli jesień nadchodzi - trendy z lat 50tych

Brąz  w połączeniu z czernią zawsze przypomina mi już o nadchodzącej jesieni. Niestety mamy koniec sierpnia, a pogoda zdecydowanie nie rozpieszcza i widać, że tegoroczne dość słabe lato przemija. Dzisiaj tak wiało, że musiałam założyć już długie spodnie i bluzę, bo postanowiłam jeszcze skorzystać z pogody i wybrać się na zakupy rowerem. Strasznie ubolewam, że te piękne, zwiewne sukienki, szorty i bluzeczki z odsłoniętymi ramionami trzeba już pochować. Pogoda chyba wzięła mnie na nostalgię i dzisiaj wpada ta oto stylizacja w kolorach jesiennych, mocno inspirowana trendami z lat 50tych.

bluzka Shein | ID: 895065

Discount code SEH289 ( extra 15% off for any order)

bluzka_groszki_trendy-2020

Kiedyś usłyszałam, że brąz i czerń nie za bardzo do siebie pasują. Powiem Wam, że to już moja kolejna stylizacja w tych odcieniach i nie wiem stąd komuś wzięło się takie stwierdzenie. Przykładowo w tym wpisie, który stworzyłam 6 lat temu, też zestaw w takich kolorach - ,, Brąz, czerń i jesienne kozaczki". Lubię wracać do starszych wpisów, bo patrzę, jak się zmieniłam i jeszcze ta dziewczęca twarz. Oj zdecydowanie widać, że byłam wtedy młodsza! Jednak niektóre upodobania modowe zostały u mnie do dziś. 

Poniższa stylizacja to taka inspiracja latami 50-tymi, ale przełożona na dzisiejsze czasy i styl codzienny. W tegorocznych trendach również pojawiło się nawiązanie do tamtych lat w postaci przezroczystych rękawów i motywu w groszki. Brakuje tutaj słynnych bufonów, ale za bardzo za nimi nie przepadam, więc na szczęście znalazła się bluzka, która zdecydowanie wpisuje się w moje upodobania. 

inspiracje_lata-50te

Pewnie wiele z Was tą bluzkę ubrało by do seksownej spódnicy lub eleganckich spodni, do tego szpilki i powstaje nam rewelacyjna stylizacja. Ja za to chciałam pokazać, że takie elementy garderoby można również nosić na co dzień, aby taka rzecz nie leżała w szafie i nie czekała na idealną okazję, aby ją założyć. Poszalałam troszkę i dodałam opaskę na włosy, aby jeszcze bardziej nawiązać do trendów z lat 50tych. Bawmy się modą tak, aby różne, ładne ubrania nosić na co dzień.

jesienna-stylizacja_groszki

braz-czern-stylizacja

stylizacja_inspiracje_styl-lat-50tych


Co kupić dla przyszłej mamy na prezent?

Co kupić dla przyszłej mamy na prezent?

Każda przyszła mama staje przed ogromnym zadaniem, aby kupić wszystko dziecku, co ułatwi po prostu jego wychowywanie, pielęgnację, rozwój i funkcjonowanie w domu. Wybierając się na odwiedziny do znajomej w ciąży czy biorąc udział w coraz popularniejszym Baby Shower, stajemy przed pytaniem: Co kupić dla przyszłej mamy na prezent? Rynek dziecięcy ma tyle gadżetów, że pewnie nie raz zastanawiamy się czy to, aby na pewno jest potrzebne i czy się w ogóle przyda. 

pokoj-dzieciecy_dekoracje_inspiracje

Co kupić dla przyszłej mamy na prezent?


Znajdziecie u mnie post ,,Zabawki na prezent dla niemowlaka" czy ,,Pierwsze zabawki dla maluchów", ale od tego czasu pojawiły się też nowsze rzeczy, które mogą być również fajnym pomysłem na prezent dla przyszłej mamy. Dzisiaj pokażę najnowsze gadżety, które są genialne i bardzo pomocne. Jeśli nie macie pomysłów na prezent dla przyszłej mamy, to spójrzcie na poniższą listę. Może akurat coś z tego Wam się spodoba. We współpracy z moją siostrą, której maleństwo ma już 3 miesiące, sfotografowałam Wam propozycje, które według niej są must have i bardzo ułatwiły jej opiekę nad niemowlakiem.

co-kupic-dla-przyszlej-mamy-na-prezent


Kokon niemowlęcy

Dla mnie to jeden z najsłodszych propozycji na prezent dla niemowlaka. Podarowałam go siostrze i ten ze zdjęć jest polskiej marki Lullanki. Świetne wykonanie i mieli przepiękny wzór w króliczki. Zazwyczaj łączą go ze słodkim kolorem brzoskwiniowym, jednak wybrałam w odcieniach szarości, bo taka jest kolorystyka kącika dla dziecka. Można go prać, gdyż pokrowiec jest ściągany, a zamek tak sprytnie schowany, że mi nawet ciężko go było wyczuć, a to tylko dlatego, aby był bezpieczny dla dziecka. Gorąco polecam, bo jest pięknie wykonany oraz uszyty. Pamiętajmy, aby wspierać młode, polskie marki, aby miały szansę się rozwijać, a cenowo bardzo podobnie wychodzi, ale tutaj zdecydowanie wygrywa jakość.

Kokon niemowlęcy lub inaczej nazywany gniazdkiem dla maluszka, nie tylko prześlicznie się prezentuje, ale w tych pierwszych miesiącach jest niesamowicie przydatny. Sprawdza się w wielu codziennych sytuacjach. Gdy dziecko jest już troszkę większe u dołu można rozwiązać sznurki i wtedy posłuży na dłużej. Oto kilka plusów kokonu dziecięcego:

  • Idealny jako wkład do łóżeczka czy kosza Mojżesza, aby nasze kruszynki we wczesnych miesiącach swojego życia mogły się wtulać w jego wnętrza, a my nie obawiamy się, że gdzieś się za bardzo przesunie, czy uderzy.
  • Służy jako materacyk, który można spokojnie położyć w naszym łóżku, aby dziecko mieć blisko siebie. Śpiąc nie będziemy się obawiać czy niechcący zgnieciemy maluszka, albo niechcący nam spadnie. Tworzy taką bezpieczną przestrzeń dla niego i nam wygodniej się śpi oraz zerka na dziecko. Mamy do niego szybki dostęp.
  • Może pełnić rolę maty - siostra swoje maleństwo często kładzie w tym kokonie na kanapę i bezpiecznie sobie tam leży, a mama może się zająć innymi czynnościami, mając maleństwo na oku.
  • Przydatne nosidełko i wygodnie przenosi się w nim dziecko bez obawy, że coś się nam wyśliźnie. Również stosowany przy karmieniu nawet jako osłonka.
  • Jako przenośne łóżeczko podróżne, gdyż kokon jest wykonany z grubego, miękkiego materacyka, który idealnie posłuży jako bezpieczne miejsce do snu u znajomych czy rodziny.
  • Posłuży jako mata do przewijania dziecka, choć tutaj i tak lepiej podkładać jakąś pieluchę tetrową, to z łatwością zmienimy na nim pieluszkę. Boki są grube i dość wysokie, więc maleństwo nie będzie się nam za bardzo przekręcać, co ułatwi nam zadanie.
kokon-niemowlecy_opinia

wyprawka-niemowlaka_prezenty

5-powodow-dla-ktorych-warto-miec-kokon-niemowlecy

Poduszka do karmienia - Kurka


Poduszka do karmienia to pierwsza rzecz, jak przychodzi mi do głowy, gdy ktoś pyta mnie o niezbędnik dla przyszłej mamy. Radzę spakować ją już do szpitala, gdyż zaoszczędzi nam bólu kręgosłupa podczas karmienia. Pamiętam, że przy pierwszym synie nie miałam takiego wynalazku i aby wygodnie mi się siedziało, kładłam 2 poduszki szpitalne pod maleństwo, a i tak musiałam się trochę zginać, aby mógł jeść na odpowiedniej wysokości. Przy drugim porodzie byłam mądrzejsza i wzięłam taką poduszkę do szpitala i to był strzał w 10! Nie tylko czułam się pewnie kładąc dziecko na czymś twardszym, niż zbyt miękka poduszka w szpitalu, ale też wygodniej trzymało mi się synka. 

Bardzo długo używałam poduszki właśnie do karmienia w domu, a później posłużyła jako świetne wsparcie na etapie nauki siedzenia. Jak już wyrośnie, to może być świetną ozdobą na łóżku dziecięcym. 

Swoją poduchę miałam w kształcie ogromnego węża, którym mogłam owinąć się dookoła. Siostra natomiast postawiła na coś mniejszego, czyli kurkę. Ta ze zdjęcia jest akurat marki La Millou.  Moim zdaniem nieważne jaki kształt ma poduszka do karmienia, byle by była, bo każda z nich jest dostosowana bardzo dobrze do karmienia. 

poduszka-do-karmienia_kurka

Szumiący króliczek z lampką

Maskotki, które szumią u nas na prawdę się sprawdziły i pozwoliły nam przetrwać niektóre ciężkie noce. Ja miałam standardowego szumisia sensorycznego z funkcją CRYsensor, czyli załączał się tzw. różowy szum - podobny do dźwięków u mamy w brzuchu, jak tylko dziecko zaczęło płakać. Mogłam go zawiesić na szczebelkach łóżeczka dziecięcego. Później służył jako zabawka sensoryczna. 

Siostra natomiast kupiła nowość - szumiący króliczek z lampką. Taki w sumie produkt 2 w 1. Posiada 5 rodzajów uspokajających szumów. Również posiada czujnik płaczu. W każdej chwili może króliczka zapalić poprzez naciśnięcie brzuszka i nie szukać przycisku do lampki, która czasami i tak zbyt mocno świeci. To również świetny sposób na usypianie, gdyż ta ledowa lampka zmienia kolory. Już 3 miesięczne dziecko jest zainteresowane tymi różnymi barwami na ścianie. Powiem Wam, że też słodko wygląda i lepiej pasuje do dziewczynki, niż miś, ale to już kwestia gustu i upodobania. Dodatkowo króliczkowi można zawiązać uszy na supeł, tak dla zabawy i go trochę odmienić. Podejrzewam, że później będzie to też fajna zabawka dla maleństwa. 

Wszystkie z takich szumiących zabawek spokojnie można prać w pralce. Oczywiście po wyciągnięciu ze środka elementu wydobywającego dźwięki. U nas na prawdę się sprawdził i polecam każdemu, kto chce, aby maleństwo spokojniej spało. Nawet gdy dziecko zerwie się ze snu, taki gadżet też się świetnie przydaje i nie trzeba się zrywać od razu z łóżka. Sprawdza się też świetnie na wyjazdach, bo moi chłopcy na dźwięk tych szumów czuli się jak w domu i łatwiej było ich położyć spać.

szumiacy-kroliczek-z-lampka

zabawka-z-szumem_uspokajajaca

kroliczek-z-lamka-do-pokoju-dzieciecego

Termos i gryzak żyrafka Sophie

Nie wiem co ta żyrafka Sophie ma w sobie, ale dzieci uwielbiają gryźć jej kopytka i głowę. Super sprawdza się na etapie wychodzenia zębów, ale tez jako pierwsza zabawka do chwytania. Budzi niezłe zainteresowanie maluchów. Ja miałam zwykły gryzak w formie całej żyrafy, a siostra skusiła się jeszcze na mniejsza wersję, którą łatwiej utrzymać maleństwu w rękach. Uważam, że to też fajny prezent dla przyszłej mamy, bo jest pięknie zapakowany i też jest dość drogi, jak na zabawki, ale to tylko dlatego, że materiał, z którego jest wykonana, jest bezpieczny dla dziecka. warto odciążyć młodych rodziców i np. właśnie coś takiego im podarować, a na pewno się przyda.

zyrafka-sophie_recenzja

Kolejny wręcz niezbędnik to termos. Robią je takie ładne, że każdy znajdzie swój ukochany wzór. Najważniejsze, aby nie przeciekał. Można w nim trzymać ciepłe mleko od mamy, albo letnią wodę do zrobienia mleka modyfikowanego, gdy jesteśmy na spacerze. 

Powiem Wam szczerze, że u mnie podgrzewacz do butelek kompletnie się nie sprawdził, a termos to był najlepszy wybór. Otóż wyrzuciłam podgrzewacz po tym, jak zepsuło mi się w nim mleko modyfikowane, bo ciągle było podgrzewane, aby było letnie, jak się maleństwo obudzi. Jak podgrzewałam swoje mleko też było podobnie. 

Nie wiem może źle go używałam, ale to kolejny gadżet co zajmuje miejsce, musi być blisko kontaktu i zawsze wyciągając butelkę muszę mieć ścierkę, aby je wytrzeć z wody. To kolejne urządzenie, które ciągnie niepotrzebnie prąd. Termos natomiast możesz mieć przy łóżku i w nim trzymać wodę troszkę cieplejszą, niż podajesz maluchowi, bo troszkę przestygnie, jak dziecko obudzi się za 2, 3 lub 4 godziny. Z termosu korzystam do dziś, a przeżyło dwóch synów. Czasami sama z niego skorzystam, gdy jest potrzeba.

termos-zamiast-podgrzewacza


Kocyki

Gdy rodzi się dziecko, to kocyków nie brakuje w żadnym domu, a do wyboru mamy ich na prawdę wiele. Teraz popularne są kocyki bambusowe ( przykład wyżej na zdjęciu z kurką), czy cienkie narzuty w piękne wzory. Ja jeszcze uwielbiam kocyki minky. W zależności od pory roku wybieramy sobie odpowiedni rodzaj. Najważniejsze, aby materiał był dobrej jakości i miły w dotyku. Takie kocyki czy narzuty często przydają się w wózku na spacerze, czy nawet w domu jako kołdra, bo są po prostu lżejsze. Często takie narzuty służą też do zawijania dziecka, jako otulacz.

kocyk-dzieciecy_otulacz


Śpiworek

Ja ze śpiworka rzadko korzystałam, bo jakoś nie mogłam się przekonać w nocy, gdy miałam szybko zmienić pampersa. Natomiast u siostry jest inaczej i mała uwielbia w nim spać, bo jest jej ciepło i nie rozkopuje kocyka czy kołdry po cały łóżku. Też minimalizuje nam to ryzyko, że niemowlak zarzuci sobie taki kocyk na głowę. Ja miałam takie zwykłe śpiworki, a siostra znalazła taki, co przypomina przesłodką sukienkę. Piękny jest ten wzór. Niestety już powoli z niego wyrasta. To świetny upominek na Baby Shower, albo podczas wizyty przed rozwiązaniem. 

spiworek-dla-niemowlaka_koldra


Karuzele nad łóżeczko i dekoracje


Swoją karuzelę nad łóżeczko pokazywałam Wam w poście ,, 7 sposobów na spokojny sen u dziecka". Ja miałam ją połączoną z pozytywką. Siostra natomiast jest wielbicielką wszystkiego co drewniane i też taką wybrała zawieszkę nad łóżeczko. Zanim zdecydujecie się na taki prezent dla przyszłej mamy, dowiedźcie się w jakim klimacie będzie kącik i co lubią rodzice, aby trafić w ich gust. Ja zawsze jestem tego zdania, aby najlepiej sami wybrali, a mi przesłali ze 3-4 propozycje, które im się podobają, a ja wybiorę coś z tego i im kupię. 

karuzele-dzieciece_akcesoria-do-lozeczka


Smoczek uspakajający Bibs


I na koniec gadżet kontrowersyjny, bo są zwolennicy i totalni przeciwnicy smoczków. Mi ułatwił życie i wcale syn nie ma krzywych zębów z tego powodu, czy innych wad wymowy. Odpowiednie użytkowanie uważam za ok i robić wszystko z głową. 

Jeszcze 3 lata temu nie widziałam jakiegoś popularnego modelu i w sumie widziałam tylko te standardowe, zwykłe modele. Od zeszłego roku, szczególnie na instagramie zauważyłam jakieś nowe wzory. Najpierw te z dziwną dziurą w środku, a teraz kompletny szał jest na smoczki uspakajające Bibs - duńskiego producenta. Podobno wspiera prawidłowy rozwój jamy ustnej i przypomina pierś mamy. Powiem Wam, że przyglądałam się tej małej siostrzenicy i nie było problemów z adaptacją, a inne podobno nie pasują, a wspomnę, że butelek też nie lubi. 

smoczek-uspokajajacy_Bibs

jaki-smoczek-wybrac-dla-dziecka


To tyle z takiej listy pomysłów na prezent dla przyszłej mamy. Jest to też mała podpowiedż, przygotowując się narodzin. Oczywiście jest jeszcze kilka innych rzeczy, jednak wybrałam te propozycje, które na prawdę są warte uwagi. Zresztą przeglądając różne wpisy na ten temat w kółko czytam o tych samych produktach, a tutaj pokazałam trochę inną listę. Mam nadzieję, że komuś się przyda. Dajcie znać, co Wam wpadło w oko z tego. Co uważacie za niezbędnik dla przyszłej mamy?


So'Bio i kosmetyki Pur Bamboo

So'Bio i kosmetyki Pur Bamboo

Dziś coś wyjątkowego, bo i wspaniały jest sam produkt. Mowa tu o marce So Bio. Nic dziwnego, że we Francji jest tak uwielbiana i wprowadziła wiele imponujących osiągnięć na rynku kosmetycznym. Zarówno skład, jak i sama produkcja zasługuje na mega wyróżnienie i to właśnie po takie produkty do pielęgnacji warto sięgać. Także przyjemnie się je stosuje z dbałością o naszą skórę w naturalny sposób. 
Pierwsza moja styczność z marką So Bio miała miejsce już jakiś czas temu i zrecenzowałam Wam je we wpisie ,, Promocje kosmetyczne - Drogerie Natura i marka So'Bio ".

najlepsze-naturalne-kosmetyki_sobio

Poznaj francuską markę So' Bio

Bardzo się ucieszyłam na możliwość poznania kolejnych produktów francuskiej marki So'Bio. Wszystkie ich kosmetyki możecie zakupić online w sklepie matique.pl. Warto zwrócić uwagę, że So'Bio to jedna z najstarszych marek wśród kosmetyków organicznych we Francji. Należy do grupy LEA NATURE, która powstała w 1993 roku, zatrudnia ponad 550 pracowników. Marka So'Bio jako pierwsza wprowadziła na francuski rynek naturalny kosmetyk wolny od parabenów, a do dziś dnia zostają jednym z nielicznych twórców, producentów i dystrybutorów prawdziwie organicznych kosmetyków we Francji. Wszystkie produkty posiadają certyfikat Ecocert oraz są zgodne z wymogami Cosmebio dla preparatów organicznych. Firma wspomaga również organizacje na rzecz ochrony środowiska, co moim zdaniem bardzo się chwali. 

Kosmetyki marki So'Bio wyróżnia:

  • nie znajdziemy w nich parabenów, fenoksyetanolu, OMG, PEGów, silikonu, pestycydów, parafiny i nanocząsteczek
  • brak pestycydów w składzie, sztucznych barwników czy zapachów
  • są wolne od materiałów szkodliwych lub nieulegających biodegradacji,
  • mają ekologiczny proces produkcji,
  • o przetestowanej skuteczności,
  • testowane dermatologicznie, ale nie testowane na zwierzętach,
  • niezanieczyszczające opakowanie nadające się do ponownego przetworzenia,
  • posiadają certyfikat Ecocert i spełniają wymogi karty Cosmebio.
kosmetyki-z-bambusem_sobio_pur-bamboo

So'Bio Pur Bamboo Gąbka Konjac


Zacznę od mojego ulubieńca, z którym nie rozstaję się przy dowolnej pielęgnacji twarzy, jaką wykonuję każdego dnia. Mowa o gąbeczce konjac, która idealnie nadaje się do zmywania peelingu, maseczki, czy do przemywania twarzy innymi kosmetykami. Jest przeznaczona do każdego rodzaju skóry. Niezwykle miękka i można myć nią twarz bez użycia mydła. Wcześniej miałam podobną, ale była zbyt mała. Ta od So'Bio jest idealnej wielkości i dobrze mieści się w dłoni, a to ważne, aby po prostu nie wypadała podczas zmywania. Podczas oczyszczania wejdzie w każdy zakamarek, dokładnie oczyszczając skórę i delikatnie ją złuszczając oraz masując. Stworzona ze 100% naturalnego i organicznego włókna Konjac wzbogacona o bambus. 


Przed każdym użyciem mączę ją chwilkę w wodzie, aż zmięknie. Warto odkładać ją w miejsce, w którym swobodnie wyschnie. U mnie w tym celu świetnie sprawdza się mini kratka zamontowana do umywalki, która przeznaczona jest na zwykłe mydło.



Dostępność: Gąbka Konjac So'Bio

Cena: 49.90 zł

Ocena: 5/5


gabka-konjac_pielegnacja

czym-przemywac-twarz

So'Bio Pur Bamboo Dwufazowa woda micelarna


Zanim rozpoczniemy jakąkolwiek pielęgnację najważniejsze jest oczyzczenie twarzy z makijażu, zanieczyszczeń, czy potu. Tutaj świetnie się sprawdza dwufazowa woda micelarna So'Bio. Najważniejsze dla mnie, że nie szczypie w oczy, bo jednak demakijaż oka jest dla mnie ważny. Tusze które używam potrafią dość dobrze trzymać się na rzęsach, a czasami sięgam nawet po te wodoodporne. Ten produkt bardzo dobrze sobie radzi z oczyszczeniem skóry. Ma przyjemny lekki zapach. Nie pozostawia żadnych tłustych warstw i świetnie odświeża w miejscu T na twarzy. Zawsze przed użyciem wstrząsnąć butelkę, aby obie fazy się pomieszały ze sobą.


Co do składu to znajdziemy tu oczywiście sok z bambusa, który ma właściwości oczyszczające oraz antyoksydacyjny olej moringa. Ważne, że 99 % składników w tej wodzie micelarnej jest pochodzenia naturalnego. Przeznaczona do wszystkich typów skóry. 



Dostępność: Dwufazowa woda micelarna So'Bio

Pojemność:  500 ml

Cena: 49.90 zł

Ocena: 5/5


dwufazowa-woda-micelarna_sobio

plyn-do-demakijazu_naturalny


So'Bio Pur Bamboo Scrub

Ten scrub również uwielbiam i dzięki niemu moja skóra w końcu pozbyła się większych przebarwień i zyskała przyjemną gładkość. Zawarte w nim delikatne, złuszczające drobinki bambusa świetnie koją skórę i ją delikatnie złuszczają. Stosuję go 1 lub 2 razy w tygodniu naprzemiennie z maseczką z tej serii. Uwielbiam jak pozostawia moją skórę taką lekką, promienną i przede wszystkim czystą, idealnie gładką i lekko nawilżoną. Opakowanie może Wam się wydać się niewielkie, jednak na prawdę nie trzeba go nakładać dużo. Bardzo dobrze rozprowadza się na lekko wilgotnej skórze, więc sami wyczujecie ile Wam go potrzeba. Ogromny plus za ten odświeżający, śliczny zapach.


Dostępność: Głęboko oczyszczający i wygładzający scrub

Pojemność:  50 ml

Cena: 49.90 zł

Ocena: 5/5


maseczka_z-glinka_bambusem_sobio

naturalny_scrub_bambus


So'Bio Pur Bamboo Maseczka z glinką

To ostatni kosmetyk z tej serii, jaki miałam okazję przetestować. Ta detoksykująca maseczka z glinką również skradła moje serce. Stosuję ją raz w tygodniu nakładając dość grubą warstwę. Po 3 minutach zmywam moją ulubioną gąbeczką Konjac, o której pisałam Wam na samym początku. Jestem fanką maseczek w płachcie, jednak czasami zdarzą się takie kosmetyki, jak ten, z którym bardzo się polubię. W przeciwieństwie do niektórych tego typu maseczek, tą zmywa się bardzo łatwo i nie pozostaje na brwiach, które muszę szorować, aby dokładnie oczyścić. Znów ogromny plus za cudowny zapach. W składzie maseczki znajdziemy organiczny bambus i białą glinkę. 


Dzięki tej maseczce pomagamy wyeliminować toksyny, zwężamy pory, absorbujemy nieczystości i usuwamy nadmiar sebum. Po 3 zastosowaniach już powoli widzę fajną poprawę, szczególnie właśnie  w ilości zaskórników, które są moją zmorą latem. pozostało mi jeszcze troszkę mniej niż pół opakowania, więc działamy z nią dalej, aby uzyskać piękną skórę. 



Dostępność: Detoksykująca maseczka z glinką

Pojemność:  50 ml

Cena: 49.90 zł

Ocena: 5/5


maseczka-z-glinka_sobio

najlepsze-kosmetyki-naturalne
Reksio, Julian Tuwim i Jan Brzechwa , To MY dzieci świata

Reksio, Julian Tuwim i Jan Brzechwa , To MY dzieci świata

Dawno nie publikowałam Wam recenzji książek dla dzieci. Mamy ich w naszej biblioteczce na prawdę sporo. Na rynku pojawiają się takie fajne propozycje dla najmłodszych, że szkoda się z nimi nie zapoznać. Zresztą upodobania dzieci tez się zmieniają. Zresztą nic dziwnego, że na początku największy zachwyt budzą właśnie te nowe książki. Dzisiaj mam dla Was 4 propozycje od wydawnictwa Papilon. W tym znany i uwielbiany Reksio, najpopularniejsze wiersze Jana Brzechwy oraz coś edukacyjnego o różnych narodowościach i Państwach, czyli To MY dzieci świata. 

ksiazki-dla-dzieci_na-dobranoc

polskie-ksiazki_bajki_wiersze


To MY dzieci świata


Jeśli chcesz poznać różne narodowości i najważniejsze kraje świata, to razem z bohaterami książki, czyli z Igą, Gutkiem oraz ich psem Globus, zwiedzicie najciekawsze, najbardziej charakterystyczne miejsca na ziemi. Bardzo lubimy tą książkę, gdyż nie tylko znajdziemy tu świetne ilustracje, ale również nauczymy nasze pociechy akceptacji, życzliwości i otwartości do innych narodowości. 

Bohaterowie zwracają uwagę, że odmienność nie jest wadą, a zaletą. Osoby wyglądające i mówiące inaczej, także mają marzenia i ciekawe życie. Dzięki książce ,, To MY dzieci świata" poszerzamy dziecięce horyzonty. Pokazujemy w łatwy, czytelny sposób za pomocą ilustracji i czytając krótki tekst, że świat jest pełen różnych zwyczajów i tradycji, odmiennych od siebie zabaw, jedzenia, strojów. Pięknie pokazano, jak w niektórych miejscach żyje się po prostu inaczej. 

to-my-dzieci-swiata


Sama poznałam kilka ciekawostek o chorwackim festiwalu dziecięcym, nowozelandzkim ptaku kiwi, czy rosyjskim samowarze.

Starszy syn zadaje mnóstwo pytań takich, jak kolor skóry, inny wygląd ludzi, albo dlaczego te dzieci są na plaży, a te w kurtkach lub czemu ten Pan ma wąsy, a tutaj wszyscy tańczą itp. Tą książkę troszkę opowiadam po swojemu, wspomagając się tekstem. Jest wtedy jeszcze zabawniej. Przy okazji nasze dzieci kształcą się w zakresie geografii. 

Morał książki jest najpiękniejszy i mówi, że nie ważne w jakim kraju się mieszka, to i tak wszyscy jesteśmy do siebie podobni.

Książka dostępna: To MY dzieci świata
Twarda okładka
Cena okładkowa 34,90 zł

to-my-dzieci-swiata_geografia

Klasyka dla smyka 
Julian Tuwim i Jan Brzechwa


To książka, która obowiązkowo musiała się znaleźć w naszej biblioteczce. Najbardziej znane, lubiane i po prostu świetne wiersze Juliana Tuwima i Jana Brzechwy oprawione w piękne, zabawne ilustracje autorstwa Ewy Poklewskiej-Koziełło i Anny Kaszuby-Dębskiej. 

Czytając ją po raz pierwszy, sama przypominałam sobie swoje czasy dzieciństwa, jak wspólnie z mamą poznawałam te wspaniałe wiersze i rymowanki. Sporo nawet pamiętałam. Teraz swoim dzieciom je czytam i razem się z nich śmiejemy. Te wiersze mają też piękny przekaz, który w zabawny sposób, najlepiej dzieci zapamiętują. 

Twarda okładka
Cena okładkowa 39,90 zł

klasyka-dla-smyka

wiersze-dla-dzieci_brzechwa_tuwim

Reksio Niezawodny przyjaciel i Zimowa przygoda


Tego pieska o imieniu Reksio chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Przeżył wiele przygód, ale jest też bardzo pomysłowym, pomocnym i kochanym przyjacielem. Nam udało się poznać dwie książki z tej serii, czyli ,,Niezawodny przyjaciel" i ,,Przygoda zimowa". Tutaj jest dużo tekstu, ale bardzo fajnie się ją czyta. Z jednej strony mamy treść opowieści, a z drugiej obrazek na całą kartkę.

polskie-bajki_reksio_ksiazka


Reksio i jego przyjaciele zawsze mają masę fajnych pomysłów. Książka uczy o przyjaźni, szacunku do innych, współpracy ze sobą, ciekawości do różnych form zabawy. W zimowej przygodzie przeczytacie o świetnych zabawach, jakie można zorganizować o tej porze roku. Również pokazuje, że trzeba pamiętać o ptakach takich, jak wrony, które w tym okresie warto nakarmić, gdyż ciężko o pożywienie. W ,,Niezawodny przyjaciel" opiekun Reksia, czyli Adaś zostaje wolontariuszem w schronisku dla zwierząt i urządza fajną zbiórkę. Nie obędzie się bez zaskakującej przygody pieska. Dziecko pozna tutaj i zrozumie, że nie każde zwierzę ma tak dobrze, jak Reksio, który ma troskliwego opiekuna. Nie chcę Wam wiele zdradzać, bo na prawdę warto skusić się na te książki.

czytamy-dzieciom_ksiazki


Młodszy syn ogląda sobie te książki, a starszemu czytam raz jedną, raz drugą na dobranoc, gdyż bardzo fajnie przy nich zasypia. Nie dlatego, że jest nudna, ale po prostu dla niego długa i tak sobie słucha, słucha i słucha, aż oczy same mu się skleją. Jest idealna dla przedszkolaków. 

Książka dostępna: Reksio. Niezawodny przyjaciel
                              Reksio. Zimowa przygoda 
Twarda okładka
Cena okładkowa: 24,90 zł

ksiazka-reksio_niezawodny-przyjaciel

ksiazka-reksio_zimowa-przygoda

ksiazki_polecane-dla-dzieci


Jeansowa stylizacja na rower

Jeansowa stylizacja na rower

Moja ulubiona forma aktywności to jazda na rowerze, dlatego uwielbiam wiosnę i lato, bo wtedy jak tylko mogę odstawiam samochód i pędzę po mieście włączając sobie w tle dźwięki muzyki. Ma to też dużo swoich plusów, bo oprócz ogromnej przyjemności, relaksu, dbam również o swoją formę, kondycję, krążenie i samopoczucie. Przy okazji oszczędzam na paliwie, a jazda na rowerze to bezpłatna forma szybszego przemieszczania się z miejsca na miejsce. Nawet wybierając się na zakupy również po niego sięgam. W tym celu niedawno kupiłam sobie koszyk na tył, bo ten z przodu już mi nie starcza. Zdarza się również, że pojadę nim do miasta na zdjęcia. Muszę się tylko jakoś nauczyć jeździć w sukience, aby jej nie uszkodzić. Dzisiejsza sesja odbyła się wczesną wiosną, gdy było jeszcze dość zimno. Stworzyłam tu look, w którym króluje jeans. Posiadacie własne rowery, czy raczej nie macie gdzie ich trzymać? W dużych miastach jest na szczęście możliwość wypożyczenia, chociaż ja jeszcze nie korzystałam z takiej formy, ale cieszy się to dużym zainteresowaniem. 

A tak przy okazji. Co myślicie na temat wesel, które teraz organizują po zniesieniu ograniczeń związanych z pandemią. Moja siostra przełożyła na przyszły rok. Osobiście bardzo się z tego cieszę, bo wiele osób właśnie odmawiało przyjazdu z tego powodu. Również mam o rok więcej czasu na znalezienie pięknej sukienki dla druhny. Rozumiem też kwestie właścicieli takich lokali, bo przecież muszą utrzymać takie miejsca. Może lepiej robić mniejsze imprezy, bardziej ostrożnie. Chociaż jak to powiedzieć Pannie Młodej, która pragnie mieć w tym dniu wszystko idealnie i wszystkich gości na weselu. Co o tym myślicie?

| kurtka jeans Sinsay |
| botki, sweter golf - priv |

jeansy-w-stylizacji

skorzana-torebka-i-jeans

miejski-rower_jeans

streetstyle_jeans

casual-style_jeans

metamorfoza-wlosy_blond_blondynka


Copyright © 2016 Kasia Koniakowska Blog , Blogger