Zajrzyj także tutaj

Streetwear I love my town

Streetwear I love my town

Tak bardzo spodobał mi się klimat tej sesji, że postanowiłam go opublikować w osobnym wpisie. Dawno nie miałam takich pięknych ujęć na mieście - I love my town :) Szkoda, że szybka i spontaniczna sesja była robiona telefonem, bo aparatem uzyskałabym o wiele lepszą jakość. Po obróbce trochę straciły, ale i tak bardzo mi się podobają. A oto moja stylówka , czyli taki streetwear. Musiało być wygodnie, aby robić zdjęcia i zakupy, pchać też wózek, ale też chciałam zarzucić na siebie coś ładnego, modnego i aby choć trochę wyglądać stylowo, tak jak lubię. Uzyskałam to piękną, różową ramoneską.

Jeszcze muszę pochwalić botki na niewysokim obcasie, bo są bardzo wygodne, wytrzymałe i pięknie się prezentują. Zazwyczaj wybieram płaskie buty, a tutaj miło się zaskoczyłam. Ostatnio mam jakieś szczęście i to już 3 para w tym roku z Czas na buty, którą sobie bardzo chwalę i to jeszcze w tak korzystnej cenie. Na stronie głównej często znajdziecie info o wyprzedaży, czy aktualnej promocji. Kupowaliście kiedyś tam coś dla siebie? 

bluza HM |

fashion-blogger

wiosenne_stylizacje

blogerka_stylizacje_Poznań

piękne-polki

botki_czasnabuty

blogerka

Relacja Ekocuda w Poznaniu

Relacja Ekocuda w Poznaniu

Uwielbiam poznawać nowe kosmetyki, a tym bardziej, gdy mam je wszystkie w jednym miejscu. Mogę je dotknąć, powąchać, poznać nowe marki. Nie zawsze wszystko w drogerii zwróci naszą uwagę, bo jest tego po prostu za dużo w jednym miejscu na półce. Stąd tak chętnie chodzę na targi kosmetyków naturalnych. Już po raz drugi odwiedziłam Ekocuda w Poznaniu. Zapowiedź tego wydarzenia ukazała się we wpisie: ,, Targi kosmetyków naturalnych w Poznaniu 13-14 kwietnia - Ekocuda". Odbywają w 3 miastach Polski: Poznań, Gdańsk i Warszawa.

Dzisiaj przychodzę do Was z relacją. Poniżej znajdziecie mnóstwo zdjęć produktów, które zwróciły moją uwagę. Zobaczcie jak to wszystko jest poukładane oraz jaki ogromny mamy wybór. Oczywiście nie obyło się bez małych zakupów. Skusiłam się na bambusowe chusteczki higieniczne i rzeczywiście nie podrażniają tak noska, nawet przy katarze. Kupiłam też naturalną hennę do włosów, jednak słabo u mnie złapała, ale odżywiła i wzmocniła je. Były też kosmetyki, które chciałam mieć, a się po prostu wysprzedały. Na prawdę przyszło sporo ludzi.

ekocuda_opinia_relacja

pomadki

naturalne-masło-do-ciała

naturalne-kosmetyki

naturalny-ocet

naturalne-kremy

kosmetyki-Bartos

naturalne-kosmetyki_targi

szampon-w-kostce

makijaż_kosmetyki

przegląd-naturalnych-kosmetyków

ozdoby-drewniane


Jak dodać włosom objętości? Ukryte źródło piękna

Jak dodać włosom objętości? Ukryte źródło piękna

Moje włosy zazwyczaj nie mają objętości, choć są gęste i dość grube, jednak szybko robią się takie oklapnięte szczególnie u nasady włosa. Tylko pierwszego dnia po ich umyciu wyglądają dobrze i świeżo. Ostatnio odkryłam nowości Trico Botanica, które rewelacyjnie odmieniły mój wygląd. Seria, którą miałam przyjemność testować jest przeznaczona głównie do włosów cienkich, jednak dla moich spełniły tą drugą funkcję, czyli dodały pięknej objętości. 

Trico-Botanica-opinia


Marka Trico Botanica ma aż 8 serii do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Dzięki temu każda z nas znajdzie dla siebie odpowiedni zestaw. Do wyboru mamy następujące rodzaje: włosy cienkie i objętość, włosy kręcone, odbudowa, oczyszczanie i relaks, energia do stymulacji porostu włosów, nawilżenie, oczyszczająca do włosów z łupieżem, regulacja sebum. Wszystkie kosmetyki Trico Botanica są wolne od parabenów, SLS, petrolatum, substancji ropopochodnych i barwników. Produkty bazują na aktywnych składnikach pochodzenia naturalnego. 

pielęgnacja-włosy-cienkie_objętość


Testowałam nowość Trico Botanica Volumizing - pielęgnacja włosów cienkich, delikatnych, zniszczonych i mających problem z objętością. Zestaw składa się z szamponu, odżywki z pompką oraz odżywki w sprayu bez spłukiwania. Główne składniki linii to organiczny ekstrakt z rumianku, skórki z cytryny oraz różowego pieprzu. Działają również przeciwgrzybicznie, przeciwzapalnie i przeciwalergicznie. Kosmetyki z tej serii wspomagają procesy gojenia naskórka oraz łagodzi podrażnienia i suchość skóry. Często zastanawiamy się czemu swędzi nas głowa, skóra jest zaróżowiona, albo dlaczego włosy są osłabione. Ja też borykam się z tym problemem od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że ta seria pomogła złagodzić mi te dolegliwości i zdecydowanie widzę poprawę. Obecny w produktach ekstrakt z owoców goji  zawiera mnóstwo antyoksydantów, aminokwasów i witamin. Działają one odżywczo dostarczając substancji aktywnych, regenerująco i wzmacniająco. Jak widzicie ta seria to rewelacja dla włosów!

nowości-kosmetyczne

w-zgodzie-z-naturą


Muszę zaznaczyć, że produkty te pachną obłędnie, wręcz cudownie i intensywnie, jednak nie jest to uciążliwe czy duszące podczas prysznicu. Bardzo polubiłam się z tymi kosmetykami. Są bardzo wydajne, nie obciążają włosów i nadają im pięknego blasku, dzięki czemu dużo lepiej je ułożyć. Odżywka jest bardzo gęsta, łatwo się rozprowadza na włosach i stosowałam ją zamiennie z tą w sprayu. Gorąco Wam polecam tą serię, szczególnie, aby błyszczeć wiosną. Nie od dziś wiadomo, że włosy i odpowiednia fryzura potrafią wzbudzić zachwyt i dać nam pewności siebie. 

Pojemność: 250 ml
Cena: 38,90 zł

szampon-włosy_objętość

nowości-kosmetyczne-do-włosów

Pojemność: 250 ml
Cena: 44,90 zł

jak-uzyskać-bujne-włosy

pielęgnacja-włosów-po-zimie

Pojemność: 250 ml
Cena: 59,80 zł

spray-do-włosów_Trico-Botanica


A przy okazji chciałam Wam pokazać książkę ,,Ukryte źródło piękna" autorstwa Whitney Bowe wydawnictwa Galaktyka. Wygląd skóry pokazuje twój stan zdrowia. Nowe, rewolucyjne porady jakie w niej znajdziemy pozwolą nam już po 3 tygodniach zobaczyć efekty ich działania. To jak funkcjonują nasze jelita odbija się na naszym zdrowiu i wyglądzie. Skóra sygnalizuje do mózgu swoje problemy. Mowa tu szczególnie o dobrych bakteriach, które są w jelitach i na skórze, a to właśnie dzięki nim możemy uzyskać promienny wygląd i lepiej się czuć. 

Porady są dość radykalne jak dla mnie, bo znajdziemy tam również wskazówki na temat pielęgnacji. Doktor Whitney Bowe odradza stosować antybakteryjnych mydeł, ostrych peelingów czy alkoholowych toników, gdyż niszczy to dobre bakterie i zaburzamy przy tym równowagę całego organizmu. Ostatnia część książki zawiera 3-tygodniowy program, który stopniowa pozwala wprowadzić do naszego życia nowe, zdrowe nawyki związane z dietą. Na pewno metoda znajdzie swoich zwolenników. Lubię poznawać inny punkt widzenia, poszerzać wiedzę i czasami testuję takie rozwiązania. Jednak w tym przypadku niektóre wskazówki mnie przekonały i postaram się je wprowadzić do swojego życia, a inne nie. Myślę, że warto sięgnąć po książkę nawet z czystej ciekawości.

Dostępność: ,,Ukryte źródło piękna" Whitney Bowe
Cena: 44,90 zł

jak-poprawić-wygląd-skóry


Groszki, róż, trampki i wiosna

Groszki, róż, trampki i wiosna

Dziś przychodzę do Was z casualową, wiosenną stylizacją, którą fotografowała urocza Kasia Pilch. A to już nie pierwsza nasza sesja :) Ostatnio wkręciłam się w różowe odcienie i nawet na instagramie wrzucam taki słodki filtr. Kiedyś nie przepadałam za koszulami w groszki. W ogóle unikałam tego wzoru, a teraz kolejny raz pojawiają się u mnie w stylizacji i ponownie jest to bluzka z Bonprix. Jakoś mam szczęście do ich ubrań, bo trafiam z rozmiarem i podobają mi się, jak w nich wyglądam. Na stronie nie prezentowała się aż tak dobrze, a okazała się idealna i wygodna na wiosenne spacery. Szkoda, że na razie nie jest dostępna w sklepie i dość często te najładniejsze rzeczy szybko znikają, ale niektórzy mają szczęście i znajdą tam wyjątkowe perełki w korzystnej cenie.

Również nie mogło zabraknąć trampek, które wiosną ubieram najczęściej. Długie naszyjniki to również detale które lubię nosić. Aby było wiosennie do różowej koszuli wybrałam jasnoszare spodnie i w tym samym kolorze znalazłam w swojej garderobie torebkę. Właśnie w takim wydaniu lubię siebie najbardziej. A Wy jaki kolor lubicie najbardziej nosić na wiosnę?

| naszyjnik i torebka Mohito |
| spodnie Reserved |
| trampki i okulary priv |

grochy-moda

bonprix_bluzki

wiosenna-stylizacja

jak-nosić-groszki

ogród-botaniczny

róż-w-modzie

modna-mama_blog

sesje-plenerowe_Poznań

inspirujące_blogerki

trampki_grochy_koszule

blog-modowy

Moda na koreańskie kosmetyki - marka Borntree

Moda na koreańskie kosmetyki - marka Borntree

Moda na koreańskie kosmetyki wciąż trwa i bardzo podoba mi się ten trend. Dziś przychodzę do Was z recenzją, która miała ukazać się już dawno, bo produkty marki Borntree są wyjątkowe. Pokazałam je Wam na instagramie i obiecałam, że opiszę je szerzej na blogu. Ostatnio tyle się dzieje, że ucieka mi dzień za dniem. Mając dwójkę dzieci, mało czasu zostaje na blog, który jest moją pasją. Jednak robię to już 7 lat i nie zamierzam tego zmieniać. Lepiej dbam też o swoją cerę, aby zatrzymać młodość jak najdłużej. Moja codzienna pielęgnacja trwa zdecydowanie dłużej i jest bardziej świadoma, niż kilka lat temu. Koreańskie kosmetyki Borntree z pewnością mi w tym pomagają, a szczególnie maseczki do twarzy. Wszystkie produkty kupicie w sklepie Korean Unicorn.

kosmetyki-azjatyckie_opinia_Borntree

Miałam przyjemność testować aż 5 produktów marki Borntree. Wśród nich znalazłam swoich ulubieńców, ale również mam małe uwagi. Najważniejsze jest to, że kosmetyki nie są testowane na zwierzętach. Zawierają też w składzie popularny w krajach azjatyckich koński tłuszcz, który u nas budzi spore kontrowersje, mi jednak nie przeszkadza. 

Grafika przykuwa uwagę i kojarzy mi się z delikatnością. Osobiście lubię działanie koreańskich kosmetyków. Moim zdaniem warto przygotować naszą skórę na zbliżające się lato i na promienie słoneczne. Również promienny blask na naszej twarzy, pobudzi w nas pozytywną energię i odmłodzi o kilka lat. Już sama  Kleopatra korzystała z cudownego działania mleka i dbała o swój idealny wygląd. 

kosmetyki_Borntree_opinie

Maseczki w płacie Natto Gum i Goat Milk Cream


Na sam początek zacznę od najlepszych produktów z tej paczki, czyli maseczki w płacie. Obie sprawdziły się u mnie rewelacyjnie. Są bardzo mocno nasączone i wystarczą jeszcze do wklepania sobie na szyję i dekolt, płynu pozostałego w saszetce. Po zdjęciu płatu uzyskujemy cudownie gładką i nawilżoną skórę. Maseczka Goat Milk pachnie delikatnie i miło, a połączenie mleka koziego i zapachu piwonii jest rewelacyjne. Moja skóra wygląda promiennie i jest pięknie odżywiona. Na szyi i dekolcie wszystko ładnie się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Ogromny plus za miękką tkaninę, która idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy, nigdzie nie odstając przez cały czas trzymania maseczki na twarzy. Najlepiej sprawdza się nakładając ją przed snem, aby rano poczuć jeszcze piękną gładką skórę. Szkoda tylko, że jest dość droga, ale może niedługo trafi się jakaś promocja.

A gdy zależy nam na nawilżeniu to zdecydowanie maseczka Natto Gum nam pomoże. Tkanina tutaj jest troszkę cieńsza niż w poprzedniej. Najlepiej sprawdzi się do cery wrażliwej i suchej, ale moja skóra mieszana też się z nią bardzo polubiła. Gładka i nawilżona skóra to zdecydowanie to, co lubię. Gdybym miała wybierać, która z nich jest lepsza, to maseczka Goat Milk zalicza się do moich ulubionych. 

Dostępność: Maseczka Goat Milk Cream
Cena 19 zł
Pojemność: 25 ml

Dostępność: Maseczka Natto Gum
Cena 9,90 zł
Pojemność: 20 ml

jaką-maseczkę-wybrać

maseczka_borntree

Żel oczyszczający 2w1 All Kill Cleansing


Jeden z lepszych żeli oczyszczających jakie ostatnio miałam. Łączy w sobie żel i piankę oczyszczającą, która ma bardzo fajną delikatną konsystencję. Według producenta usuwa resztki makijażu i martwy naskórek, oczyszcza i zmniejsza pory, a także łagodzi podrażnienia, i nawilża. A wszystko to przy jednym użyciu! 

Moim zdaniem z normalnym makijażem nawet sobie radzi, ale z wodoodpornym tuszem i kredkami na oczach nie do końca wszystko zmywa. Dlatego najlepiej najpierw użyć np. płyn micelarny, a później ten żel. Jako oczyszczenie samej skóry, to sprawdza się bardzo dobrze. Płatek kosmetyczny zostaje czysty po użyciu tego produktu. 

Plus za idealną konsystencję płynnego żelu, który nie rozpływa się zbyt szybko oraz nie ścieka po palcach. Po zetknięciu z wodą zamienia się w delikatną i kremową pianę. Uzyskuje skórę zmatowioną i odżywioną, ale nie przesuszoną. Produkt bardzo wydajny, bo tak naprawdę jedno naciśnięcie pompką wystarcza na umycie całej twarzy i szyi. Żel skończył się po 2 miesiącach stosowania go rano i wieczorem. Choć buteleczka ma bardzo ładny wygląd, nie widać ile produktu jeszcze pozostało. Nie wiem, jak Wy ale ja lubię patrzeć na zużycie kosmetyku. Cena trochę wysoka, ale za to, że działa tak dobrze i jest bardzo wydajny warto się skusić.

Cena: 99 zł
Pojemność: 150 ml

pielęgnacja-koreańska_żel-oczyszczający

skuteczne-oczyszczanie-twarzy

flatlay-inspo

Krem mleczny Gold Milk Steam

Ten krem fajnie się uzupełnia z powyższym żelem oczyszczającym. Kosmetyk ma cudownie gładką konsystencję, działając kojąco na skórę. Szybko się wchłania, a budząc się rano czuję jeszcze miękką i aksamitną cerę. Skład ma ciekawy i dzięki niemu bardzo dobrze nawilża skórę, nawet w bardzo suchych miejscach. Można go stosować również na ciało. Znajdziemy tutaj selen, kwasy Omega 3 i 6, a także kompleks składników z mleka koziego i oślego. Tłuszcz koński, ułatwia skórze absorpcję składników odżywczych  i zwalcza wolne rodniki. Niestety nie jest do końca naturalny, bo w składzie znajduje się silikon i phenoxyethanol. U mnie nie wywołuje to problemów na skórze, ale niektórym może to przeszkadzać.

Ten krem mleczny bardzo przyjemnie i słodko pachnie, jak mleczne draże, które jadłam w dzieciństwie. Plusy tego produktu to szybkie wchłanianie i nie roluje się, gdy nakładam na niego makijaż. Jest dość wydajny i nie potrzeba go wiele użyć, aby rozprowadzić na twarzy. Minus to plastikowe opakowanie, choć wizualnie prezentuje się dobrze, to za ta cenę oczekuję troszkę lepszej jakości. Przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry, jednak moja siostra nie mogła zaakceptować jego zapachu, gdy nałożyła go na noc. Przetestowały go też inne koleżanki, aby sprawdzić czy dzieję się też tak u innych, ale było wszystko w porządku. Jak widać każdy kosmetyk trzeba próbować, bo nie dla wszystkich zadziała tak samo. 

Cena: 129 zł
Pojemność: 200 ml

gold-milk-stream_borntree

lekki-krem-do-twarzy

azjatycka-pielęgnacja-efekty

Sunblock Berry Essence 


I na koniec coś na ochronę przed promieniami słonecznymi. Wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia świecącej skóry, ani białych plam, jak to zazwyczaj bywa z takimi kremami z wysokim filtrem. Zazwyczaj nie stosuję już na takie kosmetyki żadnego makijażu, ale tutaj z lekkim podkładem nawet dobrze się utrzymuje. Krem zapewnia ochronę przed promieniami UVA i UVB. Fajnie nawilża skórę i pięknie pachnie. Plus za bardzo poręczne opakowanie, z którego dobrze nakłada się produkt. W swoim składzie ma esencję z jagód acai, jeżyn, czarnych jagód i ekstrakt z kwiata Portulaca. 

Takie kremy stosuje się przez cały rok, a nie tylko latem. Zdecydowanie jest lepszy od zwykłych kosmetyków z filtrem i przyjemniej mi się go używa. 

Cena: 79 zł
Pojemność: 50 ml

krem-z-filtrem

krem-na-lato

modne-kosmetyki_pielęgnacja

Copyright © 2016 Kasia Koniakowska Blog , Blogger