Mokosh i PuroBio na targach Ekocuda w Poznaniu 3-4 października 2020

O targach kosmetycznych Ekocuda pisałam Wam już kilka razy na blogu. Tym razem to będzie już 4 edycja w Poznaniu. Z powodu pandemii została przełożona na 3 i 4 października, ale miejsce wciąż zostaje te same, czyli w Concordia Design. Pod koniec wpisu napiszę Wam jeszcze podsumowanie i dokładną lokalizację. Kto jeszcze nie słyszał o Ekocudach to są Targi Kosmetyków Naturalnych. W jednym miejscu znajdziemy mnóstwo wystawców ze swoimi produktami. Na żywo możemy zobaczyć, powąchać, przetestować i poznać przeróżne kosmetyki naturalne w większości polskich marek. Warto wybrać się w godzinach porannych, bo na Ekocuda przychodzi na prawdę sporo osób i później ciężko się przecisnąć do jakiegoś stoiska. U mnie na instastory pojawi się relacja na żywo i na pewno sporo zdjęć, które później opublikuję też na blogu, jako relację z tego wydarzenia. 

Jednym z wystawców jest bardzo dobrze znana mi marka Mokosh. Miałam również przyjemność przetestować nową markę PuroBio, którą również znajdziecie na Ekocudach. Poniżej Wam zrecenzuję te kosmetyki, bo udało się je przetestować.

naturalne-kosmetyki_mokosh

ekocuda_poznań_październik

Poznaj markę PuroBio


Bardzo się cieszę, że mogłam poznać markę PuroBio, która w swojej ofercie ma certyfikowane,  naturalne, organiczne, wegańskie kosmetyki, testowane na zawartość niklu, bez sylikonu, wazeliny, glutenu i syntetycznych konserwantów. Tutaj liczy się najwyższa jakość, aby obniżyć ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych i dbając o zdrowie naszej skóry. Ich produkty są odpowiednie dla każdego typu skóry i bezpieczne nawet dla kobiet w ciąży. Nie są testowane na zwierzętach, a formuła i skład kosmetyków jest bardzo prosty. Już sama nazwa marki sugeruje, że są to wyjątkowe produkty, gdyż ,,Puro" oznacza ,,Czysty". Również zwrócono uwagę na opakowania i firma postawiła na te z recyklingu, bio-plastik, albo na opakowania wielokrotnego użytku ( wtedy można dokupić tylko wkłady, zamiast cały produkt). 

weganskie-kosmetyki-do-makijazu

Pianka myjąca do twarzy - Bubble Mousse


Bardzo fajna, lekka, bąbelkowa pianka myjąca. Ja stosuję ją po demakijażu, używając dodatkowo szczoteczkę Foreo. Świetnie się sprawdza jako dokładniejsze oczyszczenie twarzy, czyli jeśli płyn micelarny nie wszystko złapał, taka pianka myjąca jest jego uzupełnieniem. Ten produkt super przygotuje nasza skórę do dalszych etapów pielęgnacji. Ogromny plus za to, że nie szczypie w oczy. Bardzo polubiłam jego konsystencję, lekkość, sposób rozprowadzenia. Ten kosmetyk to po prostu sama przyjemność w stosowaniu.

Pojemność: 100 ml
Cena: 59,90 zł
Ocena: 5/5

pianka-myjąca-do-twarzy_naturalna

bubble-mousse_pianka-myjąca

Żel pod oczy nawilżający


Świetny żel pod oczy, który nawilża i niweluje oznaki zmęczenia oraz widoczne worki. Bardzo go lubię, bo miło się go rozprowadza i ma lekką konsystencję. Dla mnie na plus jest mini pompka, dzięki której nakłada się kosmetyk. Według producenta głęboko wnika poprawiając stan naskórka od wewnątrz. Mam wrażenie, że nawet lekko ściąga skórę pod oczami, dzięki czemu wygląda się młodziej i bardziej rześko. W składzie znajdziemy wyciąg z chabra, który silnie nawilża i działa antyoksydacyjnie. Zawarta w żelu kofeina stymuluje mikro-krążenie komórkowe i zapobiega wiotczeniu skóry. Kosmetyk zawiera jeszcze organiczny ekstrakt z jagód goi i z borówek oraz winogron. 

Pojemność: 10 ml
Cena: 66,90 zł
Ocena: 5/5

nawilżający-żel-pod-oczy

Maskara Double Dream


To ostatnio moja ulubiona maskara, dlatego, że cudownie podkreśla moje długie rzęsy i co najważniejsze nie skleja ich. Tusz po długim noszeniu, nie kruszy się. Ma bardzo ładną, głęboką czerń, którą cudownie widać na rzęsach, tworząc przepiękne spojrzenie. Świetny silikonowy aplikator zdecydowanie ułatwia rozczesywanie i nakładanie tuszu. Konsystencja jest wyjątkowa, gdyż nie obciąża rzęs, tylko je dokładnie pokrywa oraz pięknie podkręca ku górze. 

Dodatkowo formuła maskary jest pełna aktywnych składników, która dba o nasze rzęsy. Organiczny wosk pszczeli i wosk carnauba powodują usztywnienie rzęs, natomiast ograniczny ekstrakt z bławatka, olej arganowy i olej rycynowy odżywiają, wzmacniają i chronią rzęsy. To więcej niż zwykła maskara, dlatego tak bardzo ją polubiłam i gorąco polecam.

Dostępność: Maskara Double Dream
Pojemność: 10 ml
Cena: 69,90 zł
Ocena: 5/5

naturalne_kosmetyki-do-makijażu

najlepszy-tusz-do-rzęs_wydluzajacy

Rozświetlacz w płynie Stardust


Cudowny i przepięknie się mieni. Najlepszy jaki miałam do tej pory w płynnej konsystencji. Na instagramie pokazałam Wam jak malutko go wzięłam, a i tak efekt był super. Dzięki niemu uzyskamy pięknie podkreślone policzki o cudownym blasku i ożywieniu. Nazwałabym to takim dziewczęcym, słodkim wyglądem. Opakowanie ma przepiękne, a i sama struktura idealnie gładka. Rozświetlacz jest na bazie wody chabrowej, która działa kojąco i odświeżająco. Gdy go rozsmarujemy to dojrzymy mikro perełki w połączeniu z gliceryną roślinną dodając skórze właśnie tego cudownego blasku. Efekt utrzymuje się na prawdę długo. U mnie nawet cały dzień.

Pojemność: 12 ml
Dostępny w 4 odcieniach.
Na zdjęciach kolor nr 
Cena: 69,90 zł
Ocena: 5/5

rozswietlacz-w-plynie_polecam

jaki-jest-najlepszy-rozswietlacz

Puder kompaktowy


Jeszcze go nie stosowałam, bo odcień jak na razie na moją bladą, nieopaloną twarz, jest troszeczkę za ciemny. Ze strony producenta przeczytacie, że ma właściwości matujące i ma satynową strukturę. Dzięki zawartości pudru ryżowego przedłuża trwałość makijażu. Zawarte w nim organiczne oleje ( makadamia, morelowy, avocado i karanja) silnie pielęgnują i odżywiają naszą cerę, a masło shea łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację skóry. Opakowanie posiada lusterko, a sam wkład, gdy zużyjemy można wyciągnąć i zastąpić go nowym, bez konieczności kupowania całości. Dzięki temu dbamy też o środowisko. Przyznam się, że opis tego pudru kompaktowego jest bardzo kuszący i jestem ciekawa efektu. Niedługo pogoda się poprawi i jak się opalę, to na pewno go użyję, nawet w celu wyrównania kolorytu skóry.

Dostępność: Puder kompaktowy
Pojemność: 9 g
Dostępny w 4 odcieniach.
Na zdjęciach kolor nr 3
Cena: 49,90 zł
Ocena: nie wiem bo jeszcze nie używałam

puder-kompaktowy_ryzowy_matujacy

puder_najwyzsza-jakosc_purobio

naturalne-kosmetyki_ktore-polecam_nowosci

Kosmetyki Mokosh


Opiszę Wam oba te cudowne, wegańskie kosmetyki razem, bo są z tej samej serii, czyli o zapachu żurawiny oraz stosuje je zamiennie. Tym razem miałam przyjemność przetestować balsam do ciała i masło do ciała. Jak zawsze się nie zawiodłam. Ogromny plus, że produkty są w szklanych słoiczkach, co też świadczy o ich najwyższej jakości. Z marką miałam już styczność kilka razy, ale teraz zachwycił mnie ten intensywny zapach żurawiny. Jest obłędny i to sama przyjemność nakładać go na ciało. Choć słoiczek balsamu ma tylko 180 ml, jednak ma dość gęstą konsystencję. Niewiele go trzeba, aby rozprowadzić dobrze na ciele. Najczęściej sięgam po te kosmetyki po wieczornym prysznicu, gdyż uwielbiam ten zapach żurawiny, który unosi się, jak się kładę. Zamiennie stosuję balsam z masłem do ciała, jednak oba z nich fajnie się sprawdzają. Osobiście wole jednak konsystencje kremu, ale to już kwestia gustu i upodobań. Masło do ciała ma podobny skład co balsam i podobne działanie, dlatego opiszę tylko jeden z nich.

Co do składu samego balsamu to zawiera naturalne oleje:
- z pestek żurawiny - działanie przeciwrodnikowe, regenerujące i wygładzające 
- arganowy - odmładza
- jojoba - odnawia płaszcz hydrolipidowy
- ze słodkich migdałów - długotrwale nawilża, uelastycznia i regeneruje skórę
- macadamia

Balsam został też wzbogacony ekstraktem z wakrotki azjatyckiej, wykazującej intensywne działanie przeciwzapalne, ujędrniające i nawilżające. Odpowiednie stężenie kwasu hialuronowego w skórze utrzymuje zawarty w kosmetyku ksylitol, a witamina E zapobiega procesom starzenia się skóry. 

Dostępność: Balsam do ciała
Pojemność: 180 ml
Cena: 59 zł
Ocena: 5/5

Dostępność: Masło do ciała
Pojemność: 120 ml
Cena: 55 zł
Ocena: 5/5

balsam-do-ciala_zurawina_mokosh

najlepszy-balsam-do-ciala_naturalny


4 komentarze:

  1. Bardzo lubię kosmetyki Mokosh - są świetne ! Ale nie znam jeszcze marki pure bio, mam nadzieję że będę miała okazję je kiedyś poznać

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa marka :D
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już gdzieś słyszałam o Targach Ekocuda. Nigdy jeszcze nie byłam na tego rodzaju targach, ale z chęcią bym się wybrała. Markę Mokosh znam i bardzo lubię ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chciałabym pojechać na Targi Ekocuda. Niestety do Poznania to dla mnie zbyt daleka wyprawa, więc chyba poczekam do przyszłego roku kiedy będą się odbywać w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli spodobał ci się mój blog zapraszam do obserwowania ;)

Copyright © 2016 Kasia Koniakowska Blog , Blogger